Uciekał przed policją i wpadł w lesie - miał zakaz i narkotyki

FOT. KMP w Jeleniej Górze
Nocna ucieczka 31-latka z Jeleniej Góry zakończyła się dopiero w kompleksie leśnym pod Karpaczem. Policjanci z Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze zatrzymali kierowcę citroena, który nie zatrzymał się do kontroli, złamał sądowy zakaz prowadzenia i - jak ustalili funkcjonariusze - mógł być pod wpływem środków odurzających. Teraz mężczyzna odpowie przed sądem, a grozi mu do 5 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło 19 marca 2026 roku około godziny 22.30. Policjanci dostali informację o kierującym citroenem, który w Ścięgnach nie zatrzymał się do kontroli drogowej i odjechał w stronę Karpacza. Patrol szybko namierzył auto na ulicy Konstytucji 3 Maja.
Funkcjonariusze użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych, ale kierowca zignorował polecenie zatrzymania. Kontynuował ucieczkę, łamiąc kolejne przepisy. Nie zatrzymał się przed znakiem STOP, przekraczał dozwoloną prędkość i jechał także przez linię podwójną ciągłą, narażając innych uczestników ruchu.
Ucieczka skończyła się, gdy mężczyzna wjechał do kompleksu leśnego. Tam - z powodu terenu - nie miał już możliwości dalszej jazdy i został zatrzymany przez policjantów. W trakcie czynności wyszło też na jaw, że 31-latek prowadził mimo obowiązującego zakazu sądowego. Jest również podejrzenie, że znajdował się pod wpływem środków odurzających.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Za popełnione czyny odpowie przed sądem, a wymierzona kara może sięgnąć 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci nadal wyjaśniają wszystkie okoliczności sprawy. Ta nocna ucieczka pokazuje, jak szybko jedno lekceważenie prawa zamienia zwykłą kontrolę w groźną akcję zakończoną zatrzymaniem.
na podstawie: Policja Jelenia Góra.
Autor: krystian
