Fałszywy policjant na ekranie telefonu. Mężczyzna stracił 60 tysięcy

Fałszywy policjant na ekranie telefonu. Mężczyzna stracił 60 tysięcy

Najpierw zadzwoniła kobieta podająca się za pracownicę instytucji parabankowej, później „pracownik banku”, a na końcu fałszywy policjant w mundurze. Mieszkaniec powiatu karkonoskiego uwierzył w historię o zagrożonych oszczędnościach i przelał oszustom blisko 60 tysięcy złotych. Wcześniej wypłacił pieniądze w placówce bankowej.

24 lipca 2026 roku mężczyzna zgłosił się do Komisariatu Policji w Kowarach. Poinformował, że padł ofiarą oszustwa i stracił blisko 60 tysięcy złotych.

Rano odebrał telefon od kobiety, która przedstawiła się jako pracownica jednej z instytucji parabankowych. Powiedziała, że mogło dojść do wycieku jego danych osobowych, a ktoś próbował zaciągnąć kredyt na jego nazwisko. W trakcie rozmowy mężczyzna ujawnił, w którym banku ma rachunek.

Niedługo później skontaktował się z nim kolejny rozmówca. Mężczyzna podał się za pracownika banku i powtórzył informację o wycieku danych oraz rzekomej próbie zaciągnięcia kredytu. Zapewniał, że bank zabezpiecza oszczędności klienta.

Po chwili pokrzywdzony odebrał połączenie wideo za pośrednictwem komunikatora internetowego. Na ekranie pojawiło się logo Policji, a następnie mężczyzna w policyjnym mundurze. Fałszywy funkcjonariusz przekonywał, że prowadzone jest śledztwo przeciwko pracownikom banku. Polecił pokrzywdzonemu wykonywanie kolejnych czynności i wmówił mu, że uczestniczy w tajnej akcji policyjnej.

Mieszkaniec powiatu karkonoskiego, pozostając cały czas w kontakcie z oszustami, udał się do banku. Wypłacił swoje oszczędności, a następnie wpłacił je na wskazane rachunki. Dopiero po zakończeniu całej procedury zorientował się, że został oszukany.

Komenda Miejska Policji w Jeleniej Górze przypomina, że funkcjonariusze nie kontaktują się z obywatelami za pośrednictwem komunikatorów, nie prowadzą takich wideorozmów i nie polecają wypłacania pieniędzy ani przelewania ich na „bezpieczne konta”. Policjanci nie informują telefonicznie o prowadzonych śledztwach, nie żądają zachowania tajemnicy i nie nakazują przekazywania pieniędzy.

Podobnych poleceń nie wydają pracownicy banków. Nie proszą klientów o wypłatę oszczędności, wpłacanie ich na wskazane rachunki, instalowanie aplikacji do zdalnej obsługi telefonu ani prowadzenie rozmów przez internetowe komunikatory.

„Funkcjonariusze Policji nigdy nie prowadzą tego typu rozmów z obywatelami ani nie informują telefonicznie o prowadzonych postępowaniach” - podinspektor Edyta Bagrowska.

Oszuści wykorzystują strach, presję czasu i poczucie zagrożenia. Coraz częściej wzmacniają swoją wiarygodność za pomocą połączeń wideo, logotypów instytucji, przygotowanych teł oraz mundurów. W tym przypadku wystarczyło kilka rozmów i fałszywy wizerunek policjanta, by z konta zniknęły oszczędności całego życia.

Po otrzymaniu telefonu o zagrożonych pieniądzach, wycieku danych lub rzekomym śledztwie należy natychmiast przerwać rozmowę. Kontakt z bankiem powinien nastąpić wyłącznie za pośrednictwem numeru podanego na oficjalnej stronie banku albo na odwrocie karty płatniczej.

na podstawie: Policja Jelenia Góra.