[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III): Karkonosze Jelenia Góra – LKS Goczałkowice Zdrój 2:0

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III): Karkonosze Jelenia Góra – LKS Goczałkowice Zdrój 2:0

Bramka M. Baszaka w 32. minucie dała jeleniogórzanom prowadzenie, a po golu P. Zdybowicza mogli już myśleć o zwycięstwie. Karkonosze Jelenia Góra wygrały w sobotę u siebie z LKS Goczałkowice Zdrój 2:0, choć w 86. minucie goście mieli jeszcze rzut karny, by zmniejszyć straty. Paweł Nocoń go nie wykorzystał.

Dla Karkonoszy to cenny wynik po niedawnym rozczarowaniu. Tydzień wcześniej, 19 września, przegrały ze Stalą Brzeg 0:1 i miały na koncie 12 punktów, co dawało im siódme miejsce. W meczu 10. kolejki Betclic 3. Ligi Grupy III odpowiedziały w sposób, który najbardziej liczy się w tabeli: zdobyły trzy punkty. Teraz mają ich 15 i zajmują szóstą pozycję.

Bilans pięciu ostatnich meczów Karkonoszy – dwa zwycięstwa, remis i dwie porażki – pokazuje, że dotąd trudno było im o dłuższą serię korzystnych wyników. Dlatego odpowiedź na przegraną ze Stalą znaczy dla jeleniogórzan więcej niż samo przesunięcie o jedną lokatę. W 10. kolejce wygrali u siebie i mogą przygotowywać się do następnego spotkania z lepszej pozycji niż tydzień wcześniej.

Baszak dał prowadzenie, Zdybowicz je powiększył

Pierwszy konkret w sobotnim spotkaniu przyszedł w 32. minucie. Trafienie M. Baszaka ustawiło wynik na 1:0 dla gospodarzy i z takim rezultatem obie drużyny schodziły na odpoczynek. Z perspektywy kibiców w Jeleniej Górze ważne było nie tylko samo prowadzenie, lecz także to, że Karkonosze potrafiły je utrzymać do kolejnej okazji, która przyniosła zmianę wyniku.

Ta nadeszła w 68. minucie. P. Zdybowicz zdobył drugą bramkę dla jeleniogórzan i zrobiło się 2:0. Miejscowi mieli już dwubramkowy zapas, ale spotkanie nie było jeszcze zamknięte. W 86. minucie LKS otrzymał rzut karny. Do piłki podszedł Paweł Nocoń, jednak nie zdołał go wykorzystać. Wynik nie uległ zmianie i to Karkonosze zakończyły sobotnie popołudnie z kompletem punktów.

Dwie bramki gospodarzy padły w różnych fazach meczu, a niewykorzystana jedenastka sprawiła, że goście nie zdobyli nawet kontaktowego gola. Dla jeleniogórzan oznaczało to także zachowanie czystego konta. Szczególnie po porażce ze Stalą Brzeg taki rezultat daje miejscowym kibicom powód do satysfakcji.

Pierwsza wygrana z LKS od pięciu spotkań

Sobotni rezultat ma dodatkowy wymiar, gdy spojrzeć na ostatnie bezpośrednie mecze. Przed tym spotkaniem Karkonosze nie wygrały żadnego z pięciu poprzednich starć z zespołem z Goczałkowic Zdroju: trzy razy padł remis, a dwukrotnie zwyciężał LKS. Goście mieli za sobą dwa kolejne zwycięstwa w tej rywalizacji, w tym wygraną 1:0 w Jeleniej Górze 8 maja. Tym razem to miejscowi znaleźli drogę do bramki rywala i przerwali tę serię.

LKS pozostaje z 11 punktami na 13. miejscu. Zespół, na którego ławkę trenerską przed sezonem 2026/27 wrócił Łukasz Piszczek, miał trudny początek rozgrywek: po trzech kolejkach zgromadził jeden punkt i zamykał tabelę. W Jeleniej Górze szansą na zmianę przebiegu spotkania był jeszcze karny Noconia, lecz goście z niej nie skorzystali.

Cztery punkty dzielą teraz szóstych jeleniogórzan od trzynastego LKS. To niewielka różnica, ale dla Karkonoszy sobotnia wygrana ma też wymiar bardziej osobisty: w maju przegrały z tym rywalem u siebie, a teraz odwróciły wynik tamtego spotkania i zachowały czyste konto. Dla kibiców to powód do radości zarówno z miejsca w tabeli, jak i z zakończenia niekorzystnej serii bezpośrednich pojedynków.

Karkonosze kolejne spotkanie rozegrają 3 października na wyjeździe ze Ślęzą Wrocław. Tydzień później podejmą Spartę Katowice, a 17 października zmierzą się na wyjeździe z Polonią Nysa. Do tych meczów przystąpią po zwycięstwie, na które jeleniogórscy kibice czekali również w kontekście ostatnich pojedynków z LKS.

Karkonosze Jelenia GóraStatystykaLKS Goczałkowice Zdrój
2Gole0
Ładuję tabelę…

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły