Paryska kawiarenka przy akordeonie – wieczór francuski pełen emocji

2 min czytania
Paryska kawiarenka przy akordeonie – wieczór francuski pełen emocji

W sali Centrum Integracji, Edukacji i Kultury zapanował klimat Montmartre’u — stoliki, nastrojowe światło i akordeon, który prowadził publiczność przez opowieści o miłości. Widzowie siedzieli jak w małej paryskiej kawiarence, słuchając pieśni, które potrafią śmieszyć, wzruszać i zostawić uśmiech z lekką nutą melancholii. To był wieczór, który udowodnił, że bliskość i dobra muzyka umieją przenieść daleko poza granice miasta.

  • Karpacz przemówił po francusku – scena, słowo i muzyka zbliżały ludzi
  • “Pierwiastek z miłości – wieczór francuski” – kto tworzył ten wieczór i co smakowało publiczności

Karpacz przemówił po francusku – scena, słowo i muzyka zbliżały ludzi

Podczas wydarzenia zorganizowanego w Centrum Integracji, Edukacji i Kultury w Karpaczu wystąpił kameralny kwartet, który składał z aktorskiej wrażliwości i muzycznej lekkości. W repertuarze znalazły się utwory z kanonu francuskiej piosenki literackiej — pieśni Édith Piaf, Jacques’a Brela, Borisa Viana, Georges’a Brassensa oraz Patricia Kaas — każda traktowana jak odrębna, dopracowana miniatura o miłości w różnych odmianach. Wykonawcy potrafili przeplatać humor ze wzruszeniem, a akordeon podkreślał paryski klimat niczym brukowana uliczka i latarnia w tle.

“Pierwiastek z miłości – wieczór francuski” – kto tworzył ten wieczór i co smakowało publiczności

Na scenie wystąpili Anna Ludwicka – Mania, Jacek Grondowy, Marcelina Wróblewska i Robert Wróblewski — kwartet, w którym słowo miało znaczenie, a wykonanie było precyzyjne i pełne niuansów. Muzyka i interpretacja składały się na opowieść o różnych obliczach uczucia: od romantycznych wyznań, przez ironię, aż po bezbronność. O oprawę kulinarną zadbało KGW Karkonoskie Żywioły — domowe wypieki znikały ze stołów w tempie porównywalnym z paryską boulangerie, co dodawało wydarzeniu smaku i ciepła.

Publiczność reagowała żywo — śmiechem, oklaskami i chwilami zamyślenia — co pokazało, że taki format koncertu działa jak most między repertuarem z zagranicy a lokalną wrażliwością. Dla wielu to była nie tylko uczta dla uszu, lecz także przyjemność płynąca z przebywania razem w intymnej scenografii.

Warto odnotować praktyczny wymiar wieczoru: kameralna forma i stołowy układ sprawiają, że lepiej przychodzić wcześniej, by zająć wygodne miejsce i skosztować przygotowanych przysmaków. Tego rodzaju inicjatywy w Centrum Integracji, Edukacji i Kultury w Karpaczu pokazują, że miejska oferta kulturalna potrafi łączyć muzykę wysokiej próby z lokalnym zaangażowaniem organizatorów i koła gospodyń.

na podstawie: UM Karpacz.

Autor: krystian