Reklamy w Karpaczu nie mogą już rosnąć bez ograniczeń. Limit jest prosty

FOT. UM Karpacz
W Karpaczu reklama przestaje być sprawą przypadku, a zaczyna być elementem porządku w przestrzeni. W mieście, które żyje krajobrazem i architekturą, każdy wolnostojący nośnik musi dziś zmieścić się w jasnych regułach. Zasady są konkretne, a dla właścicieli firm i usług to sygnał, że o ekspozycji trzeba myśleć z większą dyscypliną niż dotąd.
- Na jednej nieruchomości reklama ma wyznaczony twardy pułap
- Tam, gdzie wchodzi bezpieczeństwo, reklama nie ma pierwszeństwa
- Zabytki i miejska czytelność mają tu własną ochronę
Na jednej nieruchomości reklama ma wyznaczony twardy pułap
Rada Miejska w Karpaczu wprowadziła uchwałę krajobrazową po to, by uporządkować nie tylko reklamy, lecz także ogrodzenia i elementy małej architektury. W przypadku wolnostojących tablic i urządzeń reklamowych granica została postawiona wyraźnie: na jednej nieruchomości łączna powierzchnia takich nośników nie może przekroczyć 4 m².
Do tego limitu wlicza się wszystkie formy reklamy ustawiane samodzielnie w przestrzeni, także te mniej oczywiste, które łatwo przeoczyć przy planowaniu ekspozycji.
- tablice wolnostojące
- urządzenia reklamowe
- reklamy pneumatyczne
- windery
To oznacza, że kilka mniejszych elementów potrafi szybko zająć cały dopuszczalny limit. Właściciele punktów usługowych, sklepów czy obiektów noclegowych muszą więc pilnować sumy, a nie tylko pojedynczego szyldu.
Tam, gdzie wchodzi bezpieczeństwo, reklama nie ma pierwszeństwa
Przepisy nie zostawiają też miejsca na przypadkowe ustawianie nośników w newralgicznych punktach. Reklamy nie mogą stawać tam, gdzie utrudniałyby dojazd służbom albo zasłaniały dostęp do ważnych instalacji technicznych.
Nie wolno ich lokalizować między innymi:
- na drogach pożarowych,
- przy dojściach do hydrantów, zbiorników i urządzeń przeciwpożarowych,
- przy głównych wyłącznikach prądu i zaworach gazu,
- na chodnikach i jezdniach dróg publicznych.
Zakaz obejmuje również potykacze, które w wielu miastach potrafią rozrastać się szybciej niż sama oferta handlowa. W Karpaczu ta granica ma znaczenie szczególne, bo chodzi nie tylko o porządek, ale i o swobodne przejście pieszych oraz bezpieczny przejazd.
Zabytki i miejska czytelność mają tu własną ochronę
Najbardziej czuły obszar to sąsiedztwo zabytków wpisanych do rejestru konserwatora. W takim otoczeniu reklama nie może zakłócać odbioru miejsca ani psuć kompozycji elewacji budynków ujętych w Gminnej Ewidencji Zabytków.
To ważny sygnał dla całego miasta. Karpacz buduje swój obraz nie na nadmiarze szyldów, lecz na krajobrazie, który łatwo stracić, jeśli reklama zacznie dominować nad fasadami i ulicą. Uchwała ma temu przeciwdziałać, zanim przestrzeń stanie się zbyt chaotyczna, by była czytelna dla mieszkańców i gości.
Dodatkowo tablice i urządzenia reklamowe nie mogą udawać znaków drogowych ani elementów Systemu Informacji Miejskiej. W mieście, w którym ruch turystyczny i pieszy potrafią się mocno mieszać, czytelność oznaczeń ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo i orientację w terenie.
na podstawie: UM Karpacz.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Karpacz). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Podszywał się pod brata i wracał za kierownicę po alkoholu - 46-latek w rękach policji

Sześciu kierujących wpadło jednego dnia - pijani i jeden z zakazem, doszło też do wypadku

Piwne zgłoszenie w Audi skończyło się narkotykowym zatrzymaniem w Jeleniej Górze

Laboranci z Karkonoszy znów łączą książki z naturą i zielarską tradycją

Broadway spotkał dziecięcą wyobraźnię podczas koncertu w Karpaczu

Antyki, osobliwości i tłum łowców skarbów wracają do Jeleniej Góry

Na Czarne ruszą młodzi kolarze. Wyścig i szkolenie w jednym dniu

Letnie półkolonie wracają do Jeleniej Góry. Są już terminy zapisów

Rekrutacja do szkół ponadpodstawowych w Jeleniej Górze ma już komplet zasad

Palił skręta przed blokiem, a policja znalazła narkotyki za 3600 dawek

Piotr Henschke pokaże obrazy i podsunie roślinne smaki w jednym wieczorze

Nagły podmuch zwalił paralotniarza z trasy - akcja GOPR i LPR w Jeżowie Sudeckim

Poranne słońce na drogach Jeleniej Góry potrafi oślepić kierowcę

