Po serii kradzieży i gróźb 36-latek z Jeleniej Góry trafił do aresztu

FOT. Policja Jelenia Góra
Po serii kradzieży samochodów, tablic rejestracyjnych i gróźb karalnych policjanci z Jeleniej Góry zatrzymali 36-latka z miasta. Funkcjonariusze wiążą go też z kradzieżą z włamaniem i jazdą mimo cofniętych uprawnień. Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze zastosował wobec niego dwumiesięczny areszt.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. Z ich ustaleń wynika, że 36-latek działał nie tylko na terenie Jeleniej Góry, ale też w innych miejscowościach w kraju. Policja przypisuje mu kradzieże dwóch samochodów, zabieranie tablic rejestracyjnych, groźby karalne, kradzież z włamaniem oraz prowadzenie pojazdu mimo cofniętych uprawnień.
Jednym z najpoważniejszych epizodów był incydent z 17 marca, około godziny 21.00, w autobusie komunikacji miejskiej. Mężczyzna miał grozić innemu pasażerowi pozbawieniem życia, posługując się przedmiotem przypominającym broń. Śledczy ustalili później, że nie była to prawdziwa broń, lecz atrapa - pistolet na kulki.
Przełom przyszedł 19 marca. Policjant z Komisariatu II w Jeleniej Górze, który był wtedy poza służbą, rozpoznał mężczyznę odpowiadającego rysopisowi sprawcy. Natychmiast powiadomił dyżurnego i przekazywał informacje o jego przemieszczaniu się. Dzięki temu zatrzymanie nastąpiło po kilku minutach.
W kolejnych czynnościach policjanci połączyli 36-latka z kradzieżą dwóch Opli, do których doszło 30 marca i 7 kwietnia na terenie Jeleniej Góry oraz powiatu karkonoskiego. Z ustaleń wynika, że wcześniej zabierał też tablice rejestracyjne z innych aut, a następnie montował je w skradzionych pojazdach. Jednym z nich odjechał również po paliwo ukradzione na stacji benzynowej. Śledczy przypisali mu także kradzież z włamaniem do hotelu w Siedlcach , a analiza materiału dowodowego i nagrań z monitoringu potwierdziła jego udział w tych zdarzeniach. Jeden ze skradzionych samochodów odnaleziono później w Szklarskiej Porębie.
Mężczyzna trafił do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych, a następnie usłyszał zarzuty. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze zastosował wobec niego tymczasowy areszt na dwa miesiące. Za czyny popełnione w warunkach recydywy - zgodnie z Kodeksem karnym - grozi mu nawet 15 lat więzienia.
To sprawa, która pokazuje, jak szybko seria pozornie różnych zdarzeń składa się w jeden ciężki pakiet zarzutów i kończy się realnym odcięciem podejrzanego od wolności.
na podstawie: Policja Jelenia Góra.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Jelenia Góra). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Po serii kradzieży i gróźb 36-latek z Jeleniej Góry trafił do aresztu

Audi na zakazach zatrzymane w Karpaczu - wyrok zapadł błyskawicznie

Kaskadowy pomiar prędkości - niemal 70 kierowców wpadło w Jeleniej Górze

Jedno wymuszenie na Wolności - motocyklistka wylądowała w szpitalu

Na lekcji w Jeleniej Górze policjantki odsłoniły kulisy rekrutacji

Jeleniogórska drogówka ruszyła w teren - prędkość znów pod lupą

Karta Mieszkańca Karpacza trafi pod lupę podczas otwartego spotkania

Karta Mieszkańca Karpacza szuka partnerów wśród firm i zaprasza na spotkanie

Na targach w Jeleniej Górze Policja pokazała, co naprawdę oferuje

Pomagała w domu, a potem zniknęła saszetka z dokumentami i gotówką

Autokar z 37 dziećmi osunął się do rowu - służby ruszyły natychmiast

Hejt i cyberprzemoc pod lupą policji w Jeleniej Górze - młodzież usłyszała ostrzeżenie

Black Friday w ponad 100 miastach – jak zaplanować dystrybucję kodów rabatowych przez serwisy miejskie

