Polacy stanęli na podium. W Karpaczu zabrakło tylko złota

Polacy stanęli na podium. W Karpaczu zabrakło tylko złota

FOT. UM Karpacz

W końcówce VW Beach Pro Tour Futures w Karpaczu emocje nie puściły ani na moment. W niedzielę dwie polskie pary weszły do strefy medalowej, a kibice dostali finał z udziałem młodej dwójki Mikołaj Kaczmarek – Kacper Taudul. Srebro zostało w polskich rękach, choć w decydującym meczu lepsi okazali się Hiszpanie. Jeszcze boleśniej dla biało-czerwonych zakończył się bój o brąz, rozstrzygnięty dopiero w tie-breaku.

  • Polski półfinał ustawił cały finałowy dzień
  • Brąz wymknął się w tie-breaku
  • Hiszpański finał zamknął turniej bez niespodzianki

Polski półfinał ustawił cały finałowy dzień

Finałowy dzień turnieju w Karpaczu od początku układał się tak, że polscy kibice nie mogli narzekać na brak wrażeń. Najpierw na parkiet weszły pary z Niemiec i Hiszpanii, a szybciej z tej rywalizacji wyszli Moreno i Sanfélix. Potem przyszło do spotkania, które miało w sobie sporo napięcia już samym składem. Po obu stronach siatki stanęły bowiem polskie duety.

Lepsi okazali się Mikołaj Kaczmarek i Kacper Taudul. Potrzebowali na to zaledwie 35 minut, a wynik 2:0 dał im przepustkę do finału. W rozmowie po meczu Kaczmarek nie ukrywał, że takie spotkania mają swój ciężar, bo po drugiej stronie siatki stoją znajomi, a nie anonimowi rywale.

„Taka rywalizacja jest trochę niewygodna, bo znamy się i jesteśmy znajomymi poza boiskiem. Aczkolwiek zdarza się tak i trzeba normalnie grać” – powiedział Mikołaj Kaczmarek.

W tym samym czasie Wiktor Musiał i Tomasz Warych zostali z grą o trzecie miejsce. To właśnie tam czekał na nich najtrudniejszy finałowy egzamin tego dnia.

Brąz wymknął się w tie-breaku

Mecz o podium miał w sobie wszystko, czego można oczekiwać od walki na takim poziomie – zmiany tempa, nerwy i momenty, w których decydował jeden serwis albo jedno przyjęcie. Polacy oraz Niemcy wygrali po jednym secie, więc o losach brązu musiał przesądzić tie-break.

W decydującej części spotkania Musiał i Warych mieli jeszcze swoją szansę. To nie był mecz beznadziejny, raczej taki, który długo wisiał na cienkiej linii. W najważniejszym momencie zabrakło jednak odrobiny odwagi i konsekwencji, a rywale zachowali większy spokój przy zagrywce. To wystarczyło, by Fröbel i Wüst dopięli swoje i wskoczyli na najniższy stopień podium.

Wynik meczu o trzecie miejsce:

  • Fröbel/Wüst GER – Musiał/Warych POL 2:1
    (21:16, 15:21, 18:16)

Hiszpański finał zamknął turniej bez niespodzianki

W finale obraz gry był już bardziej jednostronny. Kaczmarek i Taudul potrafili momentami postawić się Hiszpanom, ale przez większą część spotkania kontrolę sprawowali Moreno i Sanfélix. Para z Półwyspu Iberyjskiego grała skuteczniej, pewniej kończyła wymiany i nie pozwoliła polskiej dwójce na dłuższe złapanie rytmu.

Na trybunach można było czuć, że biało-czerwoni nie oddają tego meczu bez walki. Mimo to wynik 2:0 był zasłużony, a Hiszpanie przeszli przez cały turniej bez porażki. Dla Kaczmarka i Taudula srebro pozostaje jednak mocnym sygnałem, że w Karpaczu pojawiła się para, która potrafi wejść do gry o najwyższą stawkę.

Wynik finału:

  • Moreno/Sanfélix ESP – Kaczmarek/Taudul POL 2:0
    (21:17, 21:16)

Pozostałe mecze strefy medalowej:

  • Fröbel/Wüst GER – Moreno/Sanfélix ESP 0:2 (16:21, 11:21)
  • Kaczmarek/Taudul POL – Musiał/Warych POL 2:0 (21:12, 21:18)

W Karpaczu turniej skończył się więc z polskim akcentem na podium, ale też z niedosytem, który zwykle zostaje po przegranym finale. Srebro ma swój ciężar. Zwłaszcza wtedy, gdy do złota zabrakło już tylko kilku piłek.

na podstawie: Urząd Miejski w Karpaczu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Karpacz). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.